Kwiecień z Kino „Strzyzów”
1 kwietnia 2018
„Czy życie jest piosenką” na Bis !
22 kwietnia 2018

Jazzowa uczta w Strzyżowie !

8 kwietnia br. w sali kameralnej strzyżowskiego Domu Kultury ,,Sokół” w ramach Wiosennych Spotkań Jazzowych odbył się wyjątkowy koncert, podczas którego mieliśmy okazje przekonać się, że jazz w Strzyżowie trwa i ma się dobrze. Co więcej, ma stale poszerzające się grono fanów! Tegoroczną edycję, swoją obecnością uświetnił wybitny polski saksofonista i klarnecista – Henryk Miśkiewicz z zespołem Full Drive. Artysta jest jednym z najbardziej utytułowanych polskich muzyków jazzowych. Zwycięzca Jazz Top (Jazz Forum) w kategorii klarnetu i saksofonu altowego. Zdobywca dwóch Fryderyków („Lyrics” – płyta roku 2002 oraz muzyk roku 2004), nagrodzony Mateuszem (nagroda Pr III Polkiego Radia) i Oscarem Jazzowym za całokształt pracy twórczej. Występował na największych festiwalach jazzowych w kraju i zagranicą.

Projekt Full Drive to ujmujące łączenie jazzu, swingu, funky i bluesa w wykonaniu czołówki znakomitych polskich jazzmanów. W skład zespołu wchodzą : Henryk Miśkiewicz – ikona polskiego saksofonu wspierany przez Marka Napiórkowskiego potrafiącego łączyć akustyczną łagodność z rockowym pazurem, oraz doborowa sekcja rytmiczna – Michał Miśkiewicz (syn H. Miśkiewicza) perkusista o wyrazistym i charakterystycznym stylu, Sławomir Kurkiewicz, który w nieprzeciętny sposób niskimi tonami spina wszystko w muzyczną całość.

Muzyka, która wypełniła ten wieczór była prawdziwą ucztą jazzową. Artyści zaprezentowali światowe kompozycje, obok których nie zabrakło ich własnych, równie doskonałych utworów takich jak ,,Song about Song” oraz „Nargila” – H. Miśkiewicza.
Każdy z muzyków budził zachwyt. Niepowtarzalny dźwięk saksofonu, styl wykonawczy i wytworna interpretacja podana przez Henryka Miśkiewicza. Zaskakująca wirtuozeria gry na gitarze, głębokie dźwięki basu i wyróżniający się styl perkusisty – tak w dużym skrócie można podsumować niedzielny koncert gwiazd jazzu.

Zainteresowanie wydarzeniem było ogromne o czym świadczyła pękająca w szwach sala kameralna DK. Z każdym utworem publiczność nagradzała muzyków coraz głośniejszymi oklaskami i okrzykami zachwytu.

Z pewnością wszyscy głodni muzycznych wrażeń w najlepszym wydaniu wyszli z koncertu nasyceni i usatysfakcjonowani. Nie obyło się bez bisów i owacji na stojąco.

 

Partnerzy