Wirtualne zwiedzanie wystawy pana Wilfrieda De Meyera
20 maja 2020
III rocznica śmierci Zbigniewa Wodeckiego
25 maja 2020

Internetowa premiera spektaklu „ZEMSTA”

Dziś (25 maja br.) o godzinie 20:30 zapraszamy na internetową premię spektaklu Strzyżowskiego Teatru „Prima Aprilis” pt.  „Zemsta” w reżyserii Roberta Chodura.
Player z spektaklem dostępny poniżej. ⇓


Robert Chodur tym razem zaprosił nas do zamku, w którym rozgrywał się nietypowy spór o mur. Główny wątek konfliktu dwóch szlachciców przeplatany jest perypetiami miłosnymi tak młodych, jak i starszych bohaterów. Utwór Fredry jest powszechnie znany, wszak był i jest lekturą szkolną, i każdy pamięta zarówno bohaterów jaki i niektóre wygłaszane przez nich kwestie. Trudno zmierzyć się z dziełem, które jest tak popularne i lubiane, ale reżyser i aktorzy poradzili sobie z tym doskonale.

Fredro był mistrzem komizmu. Wykreował niezwykłych bohaterów, których obdarzył charakterystycznym sposobem mówienia, a wszystko to dopełnił wartką akcją pełną intryg i zwrotów. „Zemsta” przedstawia niezwykle barwne, pełnokrwiste postaci, obdarzone temperamentem, aktorom Teatru „Prima Aprilis” udało się na strzyżowskiej scenie ożywić fredrowskich bohaterów. W rolę Cześnika wcielił się Zbigniew Adamczyk, brawurowo kreując postać gwałtownego Sarmaty. Rolę jego przeciwnika, z pozoru skromnego i cichego Rejenta Milczka, odegrał Bronisław Lechowicz. Na uwagę zasługuje również Karolina Ćwiąkała w roli Podstoliny, podstarzałej damy, która próbuje złapać w miłosne sidła co lepszego konkurenta. „Młode pokolenie” reprezentowane przez Wacława i Klarę mogliśmy podziwiać w kreacji Macieja Jelenia oraz Gabrieli Galej-Mularz. Asystenta Cześnika, czyli Dyndalskiego, znanego szerszej publiczności przede wszystkim z pamiętnej sceny pisania listu, zagrała Anna Fąfara-Iskra. Trudna, bo podwójna rola przypadła w udziale Aleksandrze Korabiowskiej i Renacie Turoń, aktorki wcieliły się w murarzy oraz w Perełkę, kucharza przygotowującego wystawne wesele Cześnika. Najbardziej brawurową i zabawną postacią komedii okazał się Papkin – mistrzowsko odegrany przez Dariusza Jodłowskiego. W każdej scenie mogliśmy podziwiać kreację tego fircyka i bawidamka. Można śmiało powiedzieć, że strzyżowski Papkin zachwyciłby z pewnością samego Fredrę. Warto również wspomnieć o profesjonalnie wykonanej scenografii, która była nieodłącznym elementem wartkiej akcji, zmieniała się pod wpływem ruchu i działań aktorów, za ich przygotowanie, podobnie jak w poprzednich spektaklach odpowiedzialni byli Anna Krok i Wikto Ruszała. Za odpowiednim nagłośnieniem i oświetleniem „Zemsty” stali Leszek Drygaś i Paweł Krok.

Partnerzy

Skip to content