Występ kabaretu K2
15 października 2022
11 listopada
11 listopada 2022

Koncert „Życia mała garść…:”

Życia mała garść…

Oto jest życia mała garść, pochyl się nad nią, oceń, patrz…
Czy jest tak, jak człowiek chciał,
Czy ktoś inny z niej do syta brał…
Czy ktoś inny z niej do syta radość brał…?

Tym poruszającym utworem z repertuaru Krzysztofa Krawczyka, rozpoczęliśmy koncert wspomnieniowy o artystach i twórcach, których już nie ma wśród nas.

05 listopada w gronie wykonawców znaleźli się zwyczajowo niezawodni Soliści Studia Piosenki, aktorzy Strzyżowskiego Teatru „Prima Aprilis” Domu Kultury „Sokół” w Strzyżowie, a także współpracujący z nami Goście.

A bohaterami wieczoru byli zarówno wykonawcy jak i twórcy i było z czego czerpać, proszę mi wierzyć!

Przygotowując koncert sięgnęłam bowiem nie tylko po piosenki, teksty i skecze. Jego tłem były również przytoczone fakty z życia, okoliczności w jakich utwory powstawały, czas w którym przyszło im żyć i tworzyć, a także zabawne anegdoty i wydarzenia z tamtych lat.

Przy cudownie pełnej sali (co sprawiło, że serca skakały nam z radości!) piosenki Krzysztofa Krawczyka zaśpiewali Beata Oliwa i współpracujący z nami po raz pierwszy Robert Uchwat. Wielkie dzięki ! (oni wiedzą za co!)

I ciekawostka: do powstania piosenki, którą wykonał Robert, rękę przyłożyło samo życie…

Drugim wspomnieniem wieczoru była Maria Czubaszek. Jej zabawne felietony niezwykle trafnie interpretują już od lat dla Państwa Barbara Pieczek i Anna Muszyńska. Tak też było i tym razem.

Kolejną twórczynią, którą wspominaliśmy była Agnieszka Osiecka. Piosenki z jej tekstem ciepło i zarazem z nutą smutku i nostalgii zaśpiewały Magdalena Miązek i Aleksandra Sienkowska.

Po Agnieszce przyszła kolej na niedoszłą polską „Matę Hari” – czyli Irenę Jarocką, (kto był na koncercie wie czego rzecz dotyczyła). A piosenkę spod znaku „czarna toń małych kaw” usłyszeliśmy w wykonaniu wspomnianej już wcześniej Oli Sienkowskiej. Utwór „Tylko mnie poproś do tańca” był wyrzutem sumienia dla Ireny. Natomiast Annie Jantar (bo obie go wykonywały) oberwało się od ludzi ówczesnego środowiska muzycznego za jego nagranie. Tyle jeśli chodzi o historię tej piosenki.

W naszym programie, bez wyrzutów sumienia, za to z właściwą ekspresją i głęboką żarliwością zaśpiewała go zgromadzonej publiczności Alicja Jaworek.

Kolejny utwór tragicznie zmarłej Anny Jantar zaprezentowała Ania Muszyńska.

I znów wróciliśmy do twórczości satyrycznej. Tym razem wspominaliśmy Stefanię Grodzieńską. Poczucie humoru i dystans do siebie nie opuszczały jej do końca, bo na promocję ostatniej w swoim życiu książki przyszła… w skarpetkach!

W skeczu jej autorstwa „ptaszek” uwodziciel któremu doskwiera samotność,

dzwoni omyłkowo do nie swojej „żabki”…

Tę zabawną historię przedstawili: Gabrysia Galej – Mularz oraz Zbyszek Adamczyk.

Wprowadzeniem do kolejnych piosenek, była opowieść pod tytułem: „Jak to się dzieje, że Dwa Plus Jeden w życiu równa się dramat”. Mowa oczywiście o Januszu Kruku, kompozytorze i założycielu wspomnianego zespołu. Jego utwory z tekstem Marka Dutkiewicza, zaśpiewała z piękną nostalgią w głosie Klaudia Kurpiel, a towarzyszyła jej Magdalena Miązek.

Kolejnym wspominanym przez nas artystą, który nieopatrznie cierpiał za swoje słowa był Wojciech Młynarski. Cenzura ścigała go już od szkoły średniej. Cytat z piosenki „Róbmy swoje”, którą tak naprawdę chciał oderwać Polaków od szarej rzeczywistości, odmieniali wszyscy na prawo i lewo, co nie bardzo mu się podobało. Dopisał więc „Suplement”. Naszej publiczności tekst ten zaprezentował Leszek Majewski, dodając od siebie jako szczególnie ulubiony, wiersz „Nie opuszczaj nas inteligencjo”. Wspomnienie o Wojtku zakończyła piosenka „Poranne łzy” w bardzo subtelnie emocjonalnym wykonaniu Magdaleny Miązek. I zawsze zdumiewa mnie fakt, że autorem tak przepięknie kobiecego tekstu jest mężczyzna…

Ostatnią bohaterką wieczoru była Hanka Bielicka – ambasadorka niegasnącej radości życia i pierwsza dama polskiego kabaretu. Aktorka, która miała aspiracje bycia aktorką dramatyczną. Jednak nic z tego nie wyszło, była za to wielką gwiazdą kabaretu i estrady jak trafnie przewidział to kiedyś Ludwik Sempoliński. W skeczu „Monter”, pochodzącym z bogatego repertuaru scenicznego pani Hanki, zagrali: Renata Kozdraś (po raz pierwszy gościnnie!), Gabrysia Galej – Mularz, Kuba Pytko i Zbyszek Adamczyk. I ta doświadczona czwórka aktorów już od samego początku rozbawiła publiczność komedią pomyłek.

Piękną scenografię przygotowała Ania Krok i Maciek Ruszała, nad oświetleniem i projekcją na ekranie czuwał jej mąż Paweł, natomiast stronę techniczną jak zawsze miał w swojej pieczy Leszek Drygaś.

Dziękuję jeszcze raz wszystkim wykonawcom, dziękuję naszej publiczności i panu Burmistrzowi za kwiaty i ciepłe słowa, a Państwa zapraszam na kolejny program satyryczno kolędowy już 08 stycznia Nowego Roku. Do zobaczenia!

Barbara Szlachta

Partnerzy

Skip to content