Dyskoteka pod gwiazdami z DJ Witkiem
19 lipca 2025
Święto Plonów 2025
24 sierpnia 2025

Strzyżów in Rock

fot. M. Arciszewska

 
 
 

Festiwal Strzyżów in Rock – 9 sierpnia 2025

W sobotę 9 sierpnia 2025 roku, o godzinie 17:00, Plac Domu Kultury „Sokół” w Strzyżowie przemienił się w epicentrum rockowych emocji. Już po raz kolejny Gmina Strzyżów wraz z Domem Kultury „Sokół” zaprezentowały mieszkańcom wieczór pełen muzyki, emocji i niezapomnianych dźwięków. Tegoroczna edycja godnie kontynuowała tradycję lokalnych świąt rocka, przyciągając zarówno fanów, jak i przypadkowych przechodniów – wszystko w atmosferze radosnej wspólnoty i muzycznej pasji.

Festiwal Strzyżów in Rock rozpoczął się w wyjątkowej atmosferze, którą podkreśliła uroczysta inauguracja. Oficjalnego otwarcia wydarzenia dokonała Burmistrz Strzyżowa, Agata Gadziała, wspólnie z Dyrektorem Domu Kultury, Wojciechem Jemiołą. Całość poprowadził Piotr Moroch, wprowadzając publiczność w festiwalowy klimat i zapowiadając kolejne punkty bogatego programu.

Na scenie zaprezentowały się cztery formacje:

  • Kasety
  • Alergen
  • Yellow Horse
  • Strachy na Lachy – gwiazda wieczoru

Festiwal zaczęto od energetycznego startu z zespołem Kasety. Ich nazwa odsyła do nostalgii lat 80‑90 – analogowych nośników, muzyki z duszą. Publiczność zareagowała entuzjastycznie, a ich występ nadał ton wieczoru – gitarowe riffy, chwytliwe melodie i bezpretensjonalna autentyczność. Kasety to zastrzyk energii i ciekawych tekstów opowiadających historie z życia wzięte, za które odpowiada niezawodny pisarz Bartłomiej Pierzchała. Idealna rozgrzewka przed kolejnymi aktami wieczoru.

Chyba najbardziej charyzmatyczny występ wieczoru przypadł zespołowi Alergen. Frontman Paweł Nawrocki, znany z poczucia humoru i kontaktu z widownią, znakomicie porwał publiczność. Muzycy wyczarowali niezwykły klimat: koncert nazwał „łykiem świeżego powietrza”, a ich energia działała niczym paliwo rakietowe dla spragnionej muzyki publiczności. Na swoim koncie mają trzy płyty (wydane w  2014, 2015, 2021),  oraz wiele sukcesów, m.in wygraną w konkursie „Zagraj z gwiazdami”. Ich piosenki niejednokrotnie gościły na listach  przebojów, zdobywając pierwsze miejsca w głosowaniu publiczności. Powtarzają, że „Wiatr w obie strony” to jest to co kochają najbardziej w spotkaniach z publicznością. Luz, pasja i naturalność – idealne połączenie, by słuchacze mogli poczuć się swobodnie i zaangażować się w muzyczną podróż.

Kolejny na scenie był zespół Yellow Horse – dobrze znani lokalnej widowni, stali bywalcy festiwalu, co nie dziwi, bo ich muzyka oparta jest na klasycznym rock‘n’rollu lat 60. i 70., z domieszką country. Muzyka zespołu to nieoczekiwane zderzenie przebojowości Creedence Clearwater Revival z liryzmem Uriah Heep i swojskością Neila Younga. Ich debiutancki album Lost Trail łączy w sobie chwytliwe refreny i ciepłe brzmienia instrumentów akustycznych a nad wszystkim unosi się duch hippisowskiego rocka. Klimat muzyki tworzonej przez Żółtego Konia przywołuje prerie Arizony, ale też… nasze Bieszczady. Zespół powstał w 2016 roku w Strzyżowie. W swoim dorobku fonograficznym posiada EP-kę „My Littel Girl” oraz debiutancką płytę „Lost Trail” z 2018 roku, która dotarła do bardzo wysokich miejsc w zestawieniach najlepszych płyt roku 2018. Zdobywając m.in nagrodę Polskiego Radia Rzeszów „Werbel 2018” za najlepszy album roku. Zespół miał zaszczyt otwierać koncerty takich legend rocka jak The Animals czy Johna Fogerty (lidera legendarnej formacji Creedance Clearwater Revival). Aktualnie Yellow Horse intensywnie koncertuje po całej Polsce i promuje płytę „Till I Die” Podczas Strzyżów in Rock usłyszeliśmy autorskie nagrania. To były dźwięki, które porywały do tańca i wspólnego śpiewania – publiczność znała je i śpiewała razem z zespołem.

Gdy zapadł zmrok nad Placem Domu Kultury „Sokół” w Strzyżowie, a ostatnie światła sceniczne odbijały się w oczach tysięcy widzów, na scenie pojawiła się gwiazda wieczoru – zespół Strachy na Lachy. Już sam moment ich wejścia został przyjęty z ogromnym entuzjazmem – w tłumie dało się słyszeć wiwaty, oklaski i charakterystyczne okrzyki fanów, dla których ta chwila była długo wyczekiwaną kulminacją festiwalu. Zespół, prowadzony przez charyzmatycznego Grabaża (Krzysztofa Grabowskiego), nie potrzebował czasu na „rozgrzewkę”. Od pierwszych dźwięków złapali kontakt z publicznością – Grabaż w swoim stylu nie tylko śpiewał, ale też mówił do ludzi, wplatając w swoje wypowiedzi ironię, dowcip i refleksję. Wokalista potrafił żartować i wzruszać w tej samej piosence – to właśnie za ten autentyczny przekaz fani kochają Strachy na Lachy. Fani mieli okazję usłyszeć prawdziwe hymny zespołu, których nie mogło zabraknąć:

  • “Dzień dobry, kocham Cię” – jeden z najgłośniej śpiewanych utworów przez całą widownię. Refren niósł się echem przez cały plac.
  • “Czarny chleb i czarna kawa” – hołd dla buntu i ducha przeszłości, wybrzmiał z potężną energią.
  • “Raissa” – jeden z bardziej lirycznych momentów koncertu, który pokazał, że Strachy na Lachy potrafią nie tylko poruszyć do tańca, ale też do głębszej refleksji.
  • “Twoje oczy lubią mnie” – piosenka, która po latach nadal brzmi świeżo, a w wersji live zyskała dodatkowej mocy.

Muzycy dali z siebie wszystko. Brzmienie było czyste, dopracowane, a zarazem pełne surowej energii, jaką może dać tylko koncert na żywo. Gitary zbudowały mocną ścianę dźwięku, perkusja trzymała tempo z niebywałą precyzją, a linie basu niosły emocjonalną głębię. W niektórych momentach zespół wprowadzał drobne aranżacyjne zmiany – wydłużone solówki, śmielsze akcenty, bardziej dynamiczne zakończenia – co uczyniło koncert wyjątkowym nawet dla osób, które znają ich twórczość na pamięć. Koncert zakończył się bisem – na życzenie publiczności zespół wrócił na scenę, by zagrać jeszcze aż 3 numery. Było głośno, intensywnie i – co najważniejsze – prawdziwie. Oklaski i okrzyki trwały jeszcze długo po tym, jak zespół zszedł ze sceny. Udział tej grupy jako gwiazdy wieczoru podniósł rangę wydarzenia. Ich obecność to symbol muzycznego sukcesu festiwalu – z pewnością dostarczyli publiczności emocjonalnego i muzycznego głębokiego wyrazu, zamykając wieczór potężnym akcentem, który na długo pozostanie w pamięci uczestników.

W dobie coraz większych kosztów organizacji imprez plenerowych, pomoc lokalnych firm, instytucji oraz partnerów medialnych okazała się nieoceniona. Dziękujemy sponsorom: Firmie Almax, KPB Budownictwo, Banku Spółdzielczemu w Strzyżowie, Zakładowi Masarsko-Wędliniarskiemu Fiołek oraz partnerom: Restauracji Bella Rosa, Osteria-Resto Bar, Form Active oraz Niva Lord. To także dowód na to, że współpraca między lokalną społecznością, samorządem a biznesem może przynosić realne i piękne efekty – tworzyć przestrzeń do spotkań, kultury i dobrej zabawy. Organizatorzy wyrażają wdzięczność sponsorom i partnerom za zaufanie oraz pomoc, bez której ten muzyczny wieczór nie miałby takiego rozmachu.

Wieczór 9 sierpnia 2025 roku w Strzyżowie stał się manifestacją lokalnej miłości do rocka i koncertowego ducha. Od świeżości Kaset, przez charyzmę Alergen, energię lokalnych Yellow Horse, aż po wieczorny triumf Strachów na Lachy – każdy moment wciągał i wzbogacał. Bajeczna oprawa, oświetlenie sceny, zaangażowana publika – wszystko to pomogło zbudować atmosferę prawdziwej muzycznej uczty.

Festiwal dowiódł, że w Strzyżowie rock ma swoje miejsce – wolny, otwarty, żywy. Już teraz można tęsknić za przyszłymi edycjami, bo „rock będzie z nami”, a to, co widać na zdjęciach i można wyczuć w wspomnieniach, zapowiada jeszcze wiele emocji w Strzyżowskich plenerach.

                                                                                                   Natalia Fortuna – DK

Partnerzy

Skip to content